W niewielkich mieszkaniach najlepszym sposobem może się okazać wyłożenie wszystkich podłóg tym samym pokryciem. Ujednolicenie posadzek nie tylko porządkuje przestrzeń, ale dodaje również nieco prostoty, która może przeciwdziałać brakowi odpowiedniej skali.
W większości domów znaczną część powierzchni użytkowej zajmują ciągi komunikacyjne: klatki schodowe, przedsionki, korytarze. Umożliwiają one łatwe przemieszczanie się z jednego pomieszczenia do drugiego, ale jednocześnie funkcja góruje w nich nad estetyką. Zastosowanie jednego materiału podłogowego pomoże zmniejszyć te kontrasty, ponieważ przestaniemy zwracać uwagę na zmiany otoczenia. Może się zdarzyć, że efektem tego rozwiązania będzie banalność wystroju. Unikniemy jej, rezygnując na przykład z wykładzin dywanowych w jednej tonacji, które są niewątpliwie nużące w odbiorze, a wprowadzając posadzki z materiałów o żywych barwach lub interesującej fakturze. Na pewno ubytkami nadadzą wnętrzu nowy, bardziej interesujący charakter, a tym samym zrekompensują nam czas i wysiłek, które włożyliśmy w ich renowację.
Nie trzeba mieszkać poza miastem, by rozkoszować się grubymi wykiadzinami z juty lub wełny, ich naturalnymi kolorami i nierównym, pętelkowym runem. Brak rodowej, zabytkowej posiadłości nie oznacza rezygnacji z kamiennych posadzek lub dębowego parkietu. Wystarczy mieć trochę odwagi i ogólne wyobrażenie tego, co chcemy osiągnąć, a rezultat z pewnością okaże się interesujący, natomiast nowy wystrój wnętrz wreszcie w pelni nas usatysfakcjonuje.