Na otwartej przestrzeni, poza miastem, skłonni jesteśmy do bardzo uważnego odbierania zmian terenu, po którym się poruszamy. Chrzęst żwiru, sprężystość darni, łagodny szelest opadłych liści — wszystko to składa się na nasze pozytywne wrażenia. Natomiast w mieście szybko męczy nas spacerowanie po twardej nawierzchni z asfaltu lub betonu. Podobny efekt różnorodności możemy wykorzystać przy projektowaniu podłóg w domu. W niewielkich mieszkaniach — o czym wspominaliśmy wcześniej — konieczne jest utrzymanie jednego rodzaju podlogi we wszystkich pomieszczeniach. Jednak w większości wypadków łączenie różnych materiałów podłogowych pomaga nadać całości bardziej atrakcyjny charakter.
Zróżnicowanie posadzki w poszczególnych strefach nie musi oznaczać nieprzyjemnych dla naszych oczu kontrastów kolorów i wzorów lub też naglych zmian stylu. Należy uświadomić sobie, w jaki sposób odmienne materiały czy faktury wpływają na odbiór wnętrza; jak czynią je atrakcyjnym. Chodzi tu po prostu o umiejętne zaakcentowanie przejścia z jednej przestrzeni do innej.
W dużym, otwartym wnętrzu jednym z najprostszych sposobów zróżnicowania poszczególnych stref jest wylożenie podlogi dywanami lub kombinacją kilimów. W ogromnym salonie dywan może na przykład wyodrębnić strefę wypoczynkową z wygodnymi fotelami i sofą.
Przy połączeniu pokoju dziennego z jadalnią dywan znajduje się tylko pod stołem i krzesłami; wyznacza miejsce spożywania posiłków. Ważne jest, by dopasować wielkość dywanu do skali pomieszczenia. Małe kilimy swobodnie rozłożone w przestronnym pomieszczeniu mogą sprawiać wrażenie bałaganu.